
Po moim ostatnim wpisie na blogu, w którym informowałam, że nie ma ograniczenia czasowego jeśli chodzi o podejście do matury, napisała do mnie Ania z takim pytaniem: Jak to nie ma ograniczenia czasowego? Ja muszę zmieścić się w 5 latach! Być może Was zaskoczę, ale w tym wypadku i ja mam rację i Ania ją ma. Jak to możliwe?







